Witajcie kochani! :)
Dzisiejszy post będzie o olejku rycynowym na rzęsy. Jak już Wam wcześniej wspominałam używałam go w czasie wakacji, w momencie gdy zauważyłam, że moje rzęsy się kruszą, wypadają, są cienkie i meega króciutkie. Moja kuracja trwała miesiąc. I muszę Wam przyznać, że ten miesiąc zdziałał u mnie cuda :) Jakość moich rzęs z pewnością uległa wielkiej poprawie. Wypadały tylko na początku, bo jak przeczytałam na jakimś forum "Stare i cienkie rzęsy muszą wypaść, żeby zrobić miejsce nowym, grubszym i ciemniejszym..". I tak też było.. Po parodniowym wypadaniu rzęs (nie było to jakieś drastyczne wypadanie) zauważyłam, że wyrosły nowe i silniejsze. Ogólnie rzecz biorąc moje rzęsy faktycznie pociemniały, urosły i stały się gęstsze. Aplikowałam olejek na rzęsy starą szczoteczką po tuszu do rzęs. Jednak musicie pamiętać o tym, aby nie nakładać go zbyt wiele na rzęsy, ponieważ ocieknie Wam do oka i możecie nabawić się przy tym nieprzyjemnej infekcji.. Dla jasności stosowałam go codziennie przed pójściem spać. W momencie "kuracji" nie używałam tuszu do rzęs, ani innych specyfików to tego służących. Można powiedzieć, że dałam oczom odpocząć przez miesiąc :)
Pozdrawiam, buziaki! :*


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz