sobota, 28 września 2013

Moja lista filmów, które kiedyś chciałabym obejrzeć :)

"Przeczucie"
"1408"
"Inni"
"W pogoni za szczęściem"
"Obłęd"
"Zabić wspomnienia"
"Fight club"
"Piękny umysł"
"8 części prawdy"
"W chmurach"
"Szukając siebie"
"Życie jest piękne"
"Wyspa"
"Sekret"
"Wszystko za życie (Into the Wild)"
"Błękitny deszcz"
Droga do przebaczenia"
"Chłopiec w pasiastej piżamie"
"Dawid (J'm David)"
"Zielona mila"
"Pokuta"
"Róża"

Oto moja lista filmów, które zamierzam obejrzeć w te długie, jesienne wieczory z kubkiem dobrej herbaty w ręku :) Mam nadzieję, że uda mi się znaleźć choć trochę wolnego czasu w weekendy, aby przekonać się jak bardzo wartościowe są te filmy i czy w ogóle jakąś wartość mają :) A jakie postanowienia acie Wy na tą rozpoczynającą się, chłodną jesień? :)
Buziaki, pozdrawiam ;*

piątek, 27 września 2013

Kochajmy swoje mamy! :)


Jeśli pewnego dnia zobaczysz, że jestem stara, że się brudzę przy jedzeniu, że nie potrafię się ubrać, miej cierpliwość….
Przypomnij sobie czas, który przeznaczyłam na nauczenie Cie tego wszystkiego, jak byłas mała.
Jeśli ciągle powtarzam te same rzeczy, nie przerywaj mi, posłuchaj…..Kiedy byłas mała, musiałam wysłuchiwać w kółko tej samej historii dopóki nie zasnęłaś.
Jeśli czasem nie mam ochoty się umyć, nie potępiaj mnie I nie zawstydzaj.…
Przypomnij sobie ile razy musiałam biegać za Tobą, wymyślając różne argumenty, bo nie chciałaś się kąpać.
Jesli widzisz, ze nie nadążam za nowinkami technicznymi, daj mi czas na poznanie ich I nie patrz na mnie z tym ironicznym uśmiechem.…
Ja miałam dużo cierpliwości, kiedy uczyłam Cie alfabetu I pomagałam w odrabianiu lekcji.
Jeśli czegoś nie pamiętam, albo gubię wątek w rozmowie, daj mi czas na przypomnienie sobie, a jeśli nie jestem w stanie sobie przypomnieć, nie denerwuj się, najważniejsze dla mnie nie jest to, co mówię, ale potrzeba Twojej bliskości, potrzeba pewności, że jesteś obok i mnie słuchasz…
Jeśli moje stare nogi nie dotrzymują Ci kroku, nie traktuj mnie jak ciężar…Podejdź do mnie wyciągając swoje ręce w moją stronę w taki sam sposób jak robiłam to ja, kiedy stawiałaś swoje pierwsze kroki…
Jeśli mówię, ze chciałabym umrzeć, nie irytuj się…
Pewnego dnia zrozumiesz, co mnie zmusza do tego, żeby tak mówić I spróbuj zrozumieć, ze w moim wieku już się nie żyje a egzystuje..
Pewnego dnia zrozumiesz, że mimo błędów, które popełniłam, zawsze chciałam dla Ciebie jak najlepiej, że próbowałam przetrzeć Ci drogę..
Poświęć mi troszkę swojego czasu, odrobinę swojej cierpliwości, daj mi swoje ramię, na którym mogę się wesprzeć tak, jak ja dawałam Ci zawsze swoje..
Kocham Cię córeńko I modlę się za Ciebie nawet wtedy jak mnie nie dostrzegasz.

Doceniajmy zdrowie :)

Hej kochani :)
Wczoraj leżąc w łóżku pomyślałam sobie "Jak to dobrze, pierwszy raz od 5 dni położyć się do łózka bez gorączki..". Doceniamy coś dopiero, kiedy coś tracimy.. Dlaczego tak się dzieje? Może dlatego, że w dzisiejszym świece nie mamy czasu usiąść i pomyśleć nad tym co jest teraz, a nie nad tym co było kiedyś, minęło i już nie wróci. Nie zastanawiamy się nawet nad chwiała obecna. Jesteśmy tu na miejscu ciałem, ale nasze myśli są w przeszłości. Skupcie się nad tym co jest teraz. Doceńcie to, że nie jesteście chorzy tak jak inni. Docencie to, że macie coś czego nie maja inni. Docencie swoją rodzinę, przyjaciół znajomych. Docencie to, ze możecie codziennie chodzić do szkoły, pracy i widzieć się z przyjaciółmi. DOCEŃCIE ZDROWIE, którym zostaliście obdarzeni. Kiedyś przeczytałam pewne słowa "Dopóki jesteś zdrowy, ludzie czekają aż skończysz mówić, żeby powiedzieć to, co mają do powiedzenia. Dopiero gdy zachorujesz, zaczynają Cię słuchać". Mądre co? Mądre i zarazem prawdziwe. Prawdą jest to, że wielokrotnie podczas rozmów czekamy aż jedna osoba skończy, aby powiedzieć to co mamy do przekazania. Przykre, ale tak jest. Sama tak wielokrotnie mam- jednak staram się to zmieniać! :) I jeszcze jedno: nauczmy się słuchać! :)

Pozdrawiam, buziaki! :*

Otóż to..

Temu kto Cię nie szuka- nie zależy na Tobie.
Ten, kto za Tobą nie tęskni- nie kocha Cię.
Przeznaczenie decyduje o tym, kto pojawia się w Twoim życiu, ale Ty decydujesz, kto w nim zostaje.
Prawda boli tylko raz.
Kłamstwo za każdym razem, kiedy je wspominamy.
Są rzeczy, które mijają i nie wracają nigdy więcej: słowa, czas i szanse.
Dlatego też, ceń tego, kto cię ceni i nie przywiązuj dużej wagi do tych, którzy traktują Cię tylko jako jedną z opcji.

Kochani, przychodzę dzisiaj do Was z postem.. no właśnie o czym jest ten post? O życiu? Codzienności? Nazywajcie to jak chcecie.. :) Jak dobrze wiemy, nie warto szukać miłości na siłę, bo się znajdzie sama w momencie, kiedy przestaniemy jej szukać. Dziwne co? ;) Dokładnie tak samo jest z przyjaźnią, nie warto walczyć o fałszywą przyjaźń, bo gdzieś tam jest osoba, która będzie naszym prawdziwym przyjacielem.
Pamiętajcie miłość to coś więcej niż tylko przyjaźń miedzy dwojgiem ludzi. To częste kłótnie i cudowne przeprosiny. To nauczenie się żyć z  wadami innej osoby, wcale nie starając się ich zmieniać. To ciągłe myślenie o tym co robi druga osoba i prawdziwa chęć spędzania z nią każdej wolnej chwili. To bycie ze sobą także w gorszych chwilach, a nie tylko tych dobrych. To ciągłe wspieranie siebie kiedy coś idzie nie tak. To rozwiązywanie problemów, a nie udawanie, że ich nie ma. To jest miłość:

Pozdrawiam i życzę Wam miłego dnia! :)

czwartek, 26 września 2013

Witajcie! :)
Już kiedyś wielokrotnie wspominałam Wam, że kocham dzieci nad życie :) Dla tych małych szkrabów wszystko jest takie proste, bezproblemowe i bezpieczne. Zawsze są uśmiechnięte i cieszą się nawet z  najmniejszych rzeczy. Przytulają się bez przyczyny, ot tak- bo właśnie mają taką potrzebę. Mają najszczersze uśmiechy jakie kiedykolwiek widziałam. A do tego masę pomysłów w swoich małych główkach. Są pociecha dla każdego, kto właśnie ma gorszy dzień, bo nikt tak jak one nie pociesza. To właśnie ich miłość jest tą prawdziwą, nieoczekującą niczego w zamian. Te radosne bąble wnoszą tyle ciepła do każdego domu, że nie da się tego sobie nawet wyobrazić :)

 Pozdrawiam! :)

... :)






Uwierz w siebie! :)






Witajcie kochani! :)
Dzisiaj przychodzę do Was z postem.. o samej sobie. Myślę, że wielu z Was również to dotyczy.. Ostatnio zauważyłam, że miewam chwile zwątpienia w samą siebie. Ucząc się do  sprawdzianu, w momencie gdy już prawie opanowałam cały materiał mówię sobie "Po co się uczę, skoro i tak przed sprawdzianem wszystko wyleci mi z głowy?". Rozwiązując trudniejsze zadanie, po paru próbach, kiedy mi nie wychodzi mówię sobie "nie potrafię tego zrobić" i po prostu przestaję to robić.. Mogłabym tak wymieniać i wymieniać.. Ale od dziś wszystko się zmieni. Mimo wszystkich przeciwności biorę się do roboty i się nie ociągam :) Czas uwierzyć w siebie, bo skoro inni w nas wierzą- to my też powinniśmy zacząć to robić:)
"Nie nadajesz się- to znaczy, że się nadajesz" oooj tak, to chyba najlepszy power do działania jaki znam! :)
Pozdrawiam, buziaki :*






DYI- inspiracje

Pozdrawiam! :)

Zbawienny olejek rycynowy na rzęsy :)

Witajcie kochani! :)
Dzisiejszy post będzie o olejku rycynowym na rzęsy. Jak już Wam wcześniej wspominałam używałam go w czasie wakacji, w momencie gdy zauważyłam, że moje rzęsy się kruszą, wypadają, są cienkie i meega króciutkie. Moja kuracja trwała miesiąc. I muszę Wam  przyznać, że ten miesiąc zdziałał u mnie cuda :) Jakość moich rzęs z pewnością uległa wielkiej poprawie. Wypadały tylko na początku, bo jak przeczytałam na jakimś forum "Stare i cienkie rzęsy muszą wypaść, żeby zrobić miejsce nowym, grubszym i ciemniejszym..". I tak też było.. Po parodniowym wypadaniu rzęs (nie było to jakieś drastyczne wypadanie) zauważyłam, że wyrosły nowe i silniejsze. Ogólnie rzecz biorąc moje rzęsy faktycznie pociemniały, urosły i stały się gęstsze. Aplikowałam olejek na rzęsy starą szczoteczką  po tuszu do rzęs. Jednak musicie pamiętać o tym, aby nie nakładać go zbyt wiele na rzęsy, ponieważ ocieknie Wam do oka i możecie nabawić się przy tym nieprzyjemnej infekcji.. Dla jasności stosowałam go codziennie przed pójściem spać. W momencie "kuracji" nie używałam tuszu do rzęs, ani innych specyfików to tego służących. Można powiedzieć, że dałam oczom odpocząć przez miesiąc :)



Pozdrawiam, buziaki! :*

czwartek, 19 września 2013

Krótkie przeprosiny i wytłumaczenie mojej nieobecności :)

Witajcie kochani!
Na wstępnie chciałabym Was bardzo bardzo bardzo przeprosić za moją nieobecność. Była ona spowodowana namiarem obowiązków jakie na mnie spadły. Jak już Wam pisałam, lubię ten okres szkoły, kiedy nauczyciele nie szaleją z klasówkami. Jednak teraz zaczyna się prawdziwa praca. Praca nad moja przyszłością. Dlatego też rzadko tu bywam. Wielokrotnie jest tak, że po nauce w szkole, powrocie do domu, ponownej nauce i odrabianiu lekcji nie mam już siły na nic i idę spać ;) Dlatego mam nadzieję, że zrozumiecie moją chwilową nieobecność :)
Buziaki :*

piątek, 6 września 2013

Jak skutecznie poprawić samopoczucie?

Hej kochani :)
Właśnie zakończyłam moje dzisiejsze ćwiczenia... Jestem mokra jak diabli! Czasami mam ochotę zrezygnować i po prostu przestać to robić, ale wtedy przypomina mi się dlaczego to robię. Otóż robię to dla samej siebie. I tylko siebie! Sama sobie chcę się podobać i czuć dobrze w tym co lubię. Dzisiaj dodatkowo zaczynam 30 dniowe wyzwanie z przysiadami! :) Mam nadzieję, że mi się uda, trzymajcie mocno kciuki! :)
Staram się pogodzić szkołę, obowiązki domowe i trochę czasu dla siebie, który mogę przeznaczyć na ćwiczenia. Nie zapominając również o systematycznej nauce! Tak w tym roku zaczynami się brać za naukę, za rok matura a ja mam naprawdę ambitne plany na czekająca przyszłość. Kto inny będzie się za mnie uczył jak nie ja sama? :) Zamierzam pisać dwa rozszerzenia na maturze, także potrzebuje duuużo mobilizacji i samozaparcia do nauki. Na razie nie narzekam, daję radę. Chociaż wiem, że ciężko to się zrobi dopiero, kiedy nauczyciele zaczną szaleć z klasówkami i kartkówkami, ale dla chcącego nic trudnego! :)
Poniżej przedstawiam Wam zdjęcie, które mnie osobiście mobilizuje do codziennych ćwiczeń. Pozdrawiam, buziaki ;*