piątek, 3 stycznia 2014

Życie przemija.. lecz wiecznie trwa :)

Witajcie kochani! :)
Nowy Rok już za nami, więc czas zrobić krótki rachunek sumienia i przyjrzeć się dokładnie naszym wyborom ;) Dla mnie nie był to ciężki rok, wręcz przeciwnie- będę wspominała go z radością na twarzy. tak więc do dzieła.. :)

STYCZEŃ:
Nie był to jakoś szczególnie przebojowy miesiąc w roku, jednak to chyba właśnie w styczniu urzekła mnie bezinteresowna pomoc innych ludzi. Byłam kompletnie zaskoczona tym, że tak wiele ludzi robi teraz rzeczy za które nie oczekują nic w zamian. Zaciekawiona tym "sposobem" na życie również zdecydowałam się pójść tą samą drogą. I rzeczywiście, to co robimy dla kogoś  zupełnie za darmo z dobrego sera- wraca do nas z podwójną siłą... :)

LUTY:
Ten miesiąc nie zapadł mi jakoś szczególnie w pamięci.. Nie wiem, może dlatego, że nie wydarzyło się w nim nic szczególnego? 

MARZEC:
Marzec.. Co się działo w marcu? Kalendarzowa wiosna, której nie było? To oczywiście te ;) Jednak w marcu zaczęła się przyjaźń.. taka prawdziwa, taka o której każdy marzy przez całe życie.. Bo wiecie, w życiu najważniejsze jest to, aby mieć kogoś przy sobie, taką drugą osobę, której możemy zaufać i która jest dla nas jak drugie ja :) A jeżeli już kogoś takiego mamy, to szalenie ważne jest to, aby zatrzymać go przy sobie...

KWIECIEŃ:
Baaaardzo pamiętny miesiąc, chyba ze względu na moje 17 urodziny, które obchodziłam w gronie wspaniałych osób! :)    

MAJ:
Maj był w tym roku wyjątkowo słoneczny. Dzięki pogodzie udało mi się zrealizować większość planów które miałam zamiar zrobić już dawno temu :) To w maju pierwszy raz wybrałam się w teren na prywatną fotografie otaczającego mnie miejsca ;) Zdjęcia wykonane specjalnie na mój pierwszy konkurs fotograficzny.. Na który zapomniałam ich wysłać..No ale cóż, było- minęło :)

CZERWIEC:
Wiadomo koniec szkoły, wakacje na które się długo czeka :) Tak więc ja swój najdłuższy dzień w roku spędziłam wraz z przyjaciółką smażąc się nad wodą :) Ooo a jakie efekty były piękne, do dzisiaj nie mogę pozbyć się nierównej opalenizny z pleców ;) 

LIPIEC:
Wakacje! Wakacje! Wakacje! I odpoczynek moi drodzy :)

SIERPIEŃ:
To była dla mnie raczej krótka lekcja życia, pokazana w filmach, które udało mi się wtedy obejrzeć.. To dokładnie w tym miesiącu zdecydowałam się na taki mały/duży gest wobec drugiego człowieka. Postanowiłam, że wyrażę zgodę na oddanie swoich organów do transplantacji w wyniku nagłej śmierci.. Od tego czasu codziennie noszę w portfelu karteczkę, która czeka na mój podpis wraz z wkroczeniem w dorosłe życie. Był to również miesiąc odnawiania kontaktów z dawnych lat :)

WRZESIEŃ:
Miesiąc szkoły i wali o moje zgrabne ciałko. Walki, którą po dwóch miesiącach niestety..przegrałam.. :(

PAŹDZIERNIK:
Nic niesamowitego się nie działo :) Monotonia dnia wczorajszego. Chociaż jednak, jaka monotonia.. Były połowinki, które wspominam z uśmiechem na twarzy :)

LISTOPAD:
Ciężki okres w roku. Okres przemyśleń, wracania do przeszłości, zastanawiania się "co by było gdyby".. Jednak dziękuję osobom, które wtedy przy mnie trwały i mnie wspierały :)

GRUDZIEŃ:
Magiczny czas... :) Czas świat i spotkań z rodziną. Kocham ten okres, ze względu na to, ze jest nadzwyczaj wyjątkowy i niesie za sobą dużo radości i miłości :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz